Odstawienie. Tydzień 18-19.
Pierwszy tydzień na dawce 4,5 drugi na 4.
Zgodnie z obietnicą ciąg dalszy historii. Wpierw powtórzę:
Pamiętajcie, że każdy jest inny i
ten proces może przebiegać inaczej,
to że u mnie coś tak działa to nie znaczy, że u Was.
WAGA: Przyprawiła mnie tym razem o palpitacje serca. W ciągu niecałych dwóch tygodni przybyłem o ponad 2 kg, żeby na koniec tego okresu spaść 2 kg. Skoki wagi są skokowe i są po około 1,2 kg. Dziwna sprawa. Może ciało musiało się zaadaptować do nowego moedelu treningowego Ocena ostatecznie. Pozytywna.
WODA. Tym razem pilnowałem się było lepiej. Ocena Neutralna.
APETYT: Czyli zachcianki. Pojawiają się, są do ogarnięcia. Radzę sobie z nimi za pomocą jogurtów proteinowych, galaretek i serniczków, które sam robię z serków wiejskich proteinowych. Nie sądziłem, że znajdzie mi się talent do gotowania. Wiedziałem, że ten moment pojawienia się zachcianek nastąpi. Jednak dzięki webinarowi u Pana Tadeusza Sowińskiego o głodzie i apetycie, udaje mi się w miarę ogarniać temat. Ocena Pozytywna.
GŁÓD: Regularność posiłków, dbanie o ich właściwą kalorykę i marko, powoduje że rzadko czuję się głodny. Właściwie na jakieś pół godziny przed planowanym posiłkiem pojawia mi się głód i to też nie zawsze. Jak nie jestem głodny to i tak jem swoją porcję.
TRENING: W treningu wprowadziłem zmiany. W trakcie zawodów zauważyłem, że siła jest ale wytrzymałości nie ma. Dlatego w dni w które nie trenuję siłowo dołożyłem bieganie. Myślałem, że zatrzyma to progres w treningu siłowym, stało się odwrotnie. Szczególnie w tym tygodniu. Sam nie wiem czemu to bezpośrednio przypisać, czt mniejszej dawce leku, kardio czy temu że zrobiło się ciepło, jest lepiej, a moje parametry sercowo naczyniowe znacząco się poprawiły. Ocena Bardzo Pozytywna
.
Samopoczucie. Bardzo fajna poprawa, więcej słońca, aktywności. Wysypiam się. Ocena pozytywna.
Podsumowanie: Te dwa tygodnie były stabilne z wahaniami wagi w przedziale 79,5 do 82,2. Myślę, że dalej śmiało mogę schodzić w dół. Dziś jeszcze raz, 4 i za tydzień 3,5. Co raz bliżej jestem końca terapii co cieszy. Im bliżej końca tym częściej pojawia się pytanie jak będzie po? Czy, wysiłek, który wkładam codziennie pomoże mi ustabilizować wagę.